Nie dla Psa Kiełbasa

Twój kot kupowałby Whiskas” i „Pedigree Pal, pokarm dla championów” pojawia się przed oczami każdego, kto tylko pomyśli o gotowej karmie dla swojego pupila. Opinii na temat karm jest tyle, ile opiniotwórców. Najczęściej i najgłośniej wypowiadają się osoby, które o dietetyce nie mają najmniejszego pojęcia.

Co gorsza, wypowiadają się również weterynarze. Nie chcę bynajmniej powiedzieć , że to dyletanci i abderyci. Pacjenci chcą jednak widzieć w ich osobie zarówno doskonałego diagnostyka i biegłego operanta, jak i doświadczonego zoopsychologa i wszechstronnego dietetyka. Specjalizacja ma jednak swoje prawa i na wszystkim znać się nie można. Kiedy w poczekalni ciągle stoją złamane łapy, bolące uszy i szczepień co nie miara, trudno nadążać za galopującym w ostatnich latach postępem wiedzy w dziedzinie żywienia zwierząt.

Nic jednak nie rozgrzesza hodowców i kynologów, którzy dzielą się swoim wątpliwym doświadczeniem. Nie chciałabym jednak nikogo atakować, a za cel przyjmuję tradycje błędnego żywienia.

Co jedzą nasze psy najczęściej?

Resztki z naszego talerza. Bez wyboru i zastanowienia. Co my, to i one. Pomijam fakt, że i my nie odżywiamy się często właściwie, ale jako istota myśląca, obdarzona pewną wiedzą mamy w spożywczym prawo wyboru. Głodny pies nad swoją miską nie.

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by Darwin Bell

Na następnej pozycji plasują się właściciele, którzy sami przygotowują psom karmę. W tym wypadku czworonogi dostają przeważnie mięso, a raczej jego odpady wymieszane z kaszą.

Kasza jako wypełniacz święci triumfy. Jaką ma zaletę? Jest syta i tania. Wady? Zalega w przewodzie pokarmowym 48 godzin, niszczy kosmki jelitowe ograniczając z czasem zdolność wchłaniania składników pokarmowych i jest niskowartościowa pod względem odżywczym.

Zaraz po kaszy, na naszą czarną listę można wpisać mleko. Jeżeli od dziecka wpajano nam, że mleko jest zdrowe i trzeba go dużo pić, to cóż lepszego moglibyśmy zaoferować naszemu psu. Niby racja, problem jednak w tym, że układ trawienny psowatych nie produkuje wystarczającej ilości substancji umożliwiającej trawienie obecnej w mleku laktozy i wartościowe mleko nie jest już tak wartościowe, za to często powoduje rozwolnienie.

Podobnie częstym błędem jest podawanie psu, choć przecież w dobrej wierze, surowego jajka. Nie ścięte białko (podobnie jak surowe mięso niektórych ryb, m.in. karpia i śledzia) zawiera czynniki niszczące w organizmie zwierzęcia witamine B zawiadującą centralnym systemem nerwowym. Inne „grzechy główne” to wieprzowina, wędliny, kości drobiu i dziczyzny, wątroba (głównie w przypadku szczeniąt) oraz słodycze, a przede wszystkim czekolada.

Czekolada, która jest doskonałym przykładem na krzywdzące zwierzę połączenie dyletanctwa i miłości. Pech chce, że właśnie małe pokojowe pieski rozpieszczane są często czekoladkami. Nasze czworonogi są szczególnie wrażliwe na zawartą w nich teobrominę, substancję z tej samej bajki co kofeina i teina. Dawka stu miligramów na kilogram masy ciała powoduje śmiertelne zatrucie zwierzęcia. Obrazowo rzecz ujmując, trzy tabliczki mlecznej czekolady zabijają psa wielkości ratlerka. Jak już nagradzać psa słodyczami, to tylko specjalnymi smakołykami dla psa.

Autorem artykułu jest Agnieszka Orłowska, założycielka i instruktor ALTERI, członek Polskiego Towarzystwa Etologicznego, autorytet w zakresie szkolenia psów i rozumienia ich natury, prelegentka konferencji i seminariów krajowych i międzynarodowych poświęconych tematyce kynologicznej.

cdn.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poradnik, Prawidłowe żywienie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Nie dla Psa Kiełbasa

  1. mariola pisze:

    Super. wiem co jest źle. A co jest dobrze? Karmię psa mięsem drobiowym lub rybą + płatki owsiane + warzywa. Pies wygląda pięknie, jest wesoły, wreszcie nie ma łupieżu (jak na innej karmie…) Wiec co jest dobrze? co dawać psu jeść?

  2. basia pisze:

    Myślę, że podstawą powinna być sucha karma- wiadomo, lepiej dla zębów i jest doskonale zbilansowana.

  3. Hava pisze:

    @Mariola
    Powinnaś trochę bardziej urozmaicić dietę, tzn. dodać tez inne gatunki mięsa, w tym wieprzowine, która jest równie wartosciowa, jak inne mięso /Niedawno pisał o tym w „Moim psie” dr Jank, specjalista od żywienia z SGGW/. Platki owsiane podawać od czasu do czasu, gdyż „zabierają” sporo wapnia z organizmu. Zastępuj je ryżem, niewielka ilością makaronu (bo tuczy) itp. Jesli podajesz psu pożywienie gotowane i nie dostaje na co dzień kości, to trzeba okresowo podawać suplementy z minerałami.
    Możesz też przejść na BARF, kyóry moim zdaniem jest najodpowiedniejszy dla psów. U mnie nawet 5-tygodniowe szczeniaki sa juz na BARF-ie.
    Z suchymi karmami juz dawno skończyłam i nie będę sie na ich temat wypowiadać, bo nic dobrego na ten temat nie mam do powiedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>